19 września po raz pierwszy w Nowym Jorku przywódcy USA i krajów Azji Centralnej spotkali się na szczycie C5+1. Spotkanie odbyło się podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Oprócz prezydenta USA Joe Bidena i sekretarza stanu Anthony’ego Blinkena w szczycie uczestniczyli prezydent Kazachstanu Kassym-Żomart Tokajew, prezydent Kirgistanu Sadyr Żaparow, prezydent Tadżykistanu Emomali Rahmon, prezydent Turkmenistanu Serdar Berdimuhamedow i prezydent Uzbekistanu Szawkat Mirzijojew.
USA ogłosiły, że zwiększą kwotę przeznaczaną na bezpieczeństwo Azji Centralnej, pomogą pięciu krajom regionu w zagospodarowaniu złóż surowców mineralnych i wzmocnią ich bezpieczeństwo energetyczne. Według służby prasowej Białego Domu Biden nazwał spotkanie z przywódcami pięciu krajów Azji Środkowej „momentem historycznym”.
Rozwój współpracy i inwestycji
„Będziemy nadal rozwijać i wzmacniać nasze długoterminowe, bliskie stosunki między krajami Azji Środkowej a Stanami Zjednoczonymi, oparte na zachowaniu suwerenności, niepodległości i integralności terytorialnej. Zasady te są ważniejsze niż kiedykolwiek i dzisiaj będziemy podnosić naszą współpracę na nowy poziom” – powiedział amerykański prezydent.
Jak poinformowała służba prasowa Białego Domu, Biden obiecał kontynuować współpracę z krajami regionu w kwestiach bezpieczeństwa granic i walki z terroryzmem. Rząd USA twierdzi, że jest zainteresowany stworzeniem sprzyjającego środowiska dla wzmacniania relacji handlowych i inwestycyjnych pomiędzy gospodarką Azji Centralnej a amerykańskimi prywatnymi przedsiębiorstwami. Oprócz formatu dyplomatycznego „C5+1” Biały Dom chce rozwijać platformę biznesową. W tym celu Agencja Rozwoju Międzynarodowego Stanów Zjednoczonych (USAID) zorganizuje w październiku tego roku spotkanie w Azji Środkowej, aby „omówić konkretne działania na rzecz zrównoważonego rozwoju gospodarczego”.
Stany Zjednoczone proponują pięciu krajom Azji Środkowej prowadzenie dialogu na temat zagospodarowania bogatych złóż minerałów. Biały Dom twierdzi, że środki te stanowią część wsparcia USA dla rozwoju i inwestycji Korytarza Transkaspijskiego – szlaku handlowego z Chin do Europy omijającego Rosję i przebiegającego przez Azję Centralną i Kaukaz Południowy. Wolumen przewozów towarowych na tej trasie (korytarz środkowy) w 2022 r. wzrósł trzykrotnie, a w pierwszej połowie tego roku niemal dwukrotnie w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Po rozpoczęciu przez Moskwę wojny agresywnej z Ukrainą i nałożeniu sankcji na Rosję część ładunków z Chin do Europy zaczęła omijać Rosję.
Co z reżimem sankcyjnym?
Partnerstwo na rzecz rozwoju globalnej infrastruktury i inwestycji przyczyni się do integracji gospodarczej i stabilności regionu – informuje administracja prezydenta Bidena. Służba prasowa Prezydenta Kazachstanu Kassyma-Żomarta Tokajewa napisała, że ​​„podczas spotkania nacisk położono na kwestię współpracy gospodarczej, możliwości zagospodarowania przez amerykańskie firmy ważnych surowców mineralnych, odnawialnych źródeł energii, przemysłu przetwórczego i innych obszary.”
Przed szczytem w USA część kazachskich mediów napisała, że ​​jednym z głównych tematów szczytu będzie kwestia utrzymania reżimu sankcji nałożonych na Rosję, gdyż oba kraje uczestniczące w szczycie są członkami Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej i mają otwartą granicę celną z Rosją. W oficjalnym komunikacie Białego Domu nie ma żadnej informacji na temat kwestii nienaruszenia sankcji nałożonych na Rosję przez państwa Azji Centralnej podczas szczytu. Eksperci są jednak zgodni, że kwestia ta mogła być omawiana za zamkniętymi drzwiami. Kraje zachodnie są zaniepokojone doniesieniami o dostawach towarów objętych sankcjami nałożonymi na Rosję przez kraje sąsiadujące, w tym kraje Azji Centralnej, które są gospodarczo zależne od Moskwy.
Przed zakończeniem szczytu prezydent Biden powiedział, że w najbliższej przyszłości może spotkać się z prezydentami pięciu krajów regionu w jednym z tych krajów. Do tej pory żaden z amerykańskich prezydentów podczas sprawowania urzędu nie odwiedził żadnego z pięciu krajów Azji Centralnej.

Kaukaz Południowy i Azja Centralna to obszary, które leżą w obszarze moich zainteresowań już od czasów studiów. Bezpośrednią inspiracją dla mnie do stworzenia bloga były podobne platformy prowadzone przez ekspertów zajmujących się innymi regionami. Kierunek Kaukaz to miejsce gdzie będę dzielił się obserwacjami i analizami. Chciałbym aby moje wpisy były interesujące i ciekawe zarówno dla osób nieobytych z tematyką wschodnią jak również osób znających temat od podszewki.




Proces pod przewodnictwem przewodniczącego Rady UE Charlesa Michela w Brukseli może być potencjalnie nadal pomocny, ale działalność innych instytucji UE stała się przeszkodą. Dyplomacja USA nie powinna dopuścić do wytracenia obecnego impetu.
Stany Zjednoczone zwiększyły w tym i poprzednim roku swój udział w procesie pokojowym na Kaukazie Południowym. W marcu nowo mianowany starszy doradca USA ds. negocjacji na Kaukazie Południowym Louis Bono odwiedził Baku, Erywań i Tbilisi. Celem było utrwalenie wyników spotkania 18 lutego w Monachium premiera Armenii Nikola Paszyniana z prezydentem Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem.
Aktywny Paryż
Lutowe spotkanie zainicjował sekretarz stanu USA Antony Blinken. Uczestniczyli w niej zastępca sekretarza stanu ds. europejskich i euroazjatyckich Karen Donfried oraz Bono. Alijew i Paszynian rozmawiali osobiście po raz pierwszy od 6 października 2022 r., kiedy spotkali się podczas inauguracji Europejskiej Wspólnoty Politycznej (EPC). Z kolei temu spotkaniu przewodniczył i pośredniczył Charles Michel, przewodniczący Rady Europejskiej.
Ponieważ EPC powstała z inicjatywy prezydenta Francji Emmanuela Macrona, został on zaproszony do udziału w trójstronnym spotkaniu Michela w Pradze jako gość specjalny. Obie strony, Armenia i Azerbejdżan, miały się spotkać ponownie, tym razem w Brukseli, pod koniec października ubiegłego roku. Spotkanie to zostało przełożone na 7 listopada, a następnie odwołane, po tym jak Paszynian postawił nadzwyczajny warunek, że skoro Francja w osobie Macrona uczestniczyła w jednorazowych rozmowach praskich, to powinien zostać członkiem brukselskiego procesu.

Azerbejdżan wykluczył obecność Macrona. Wielokrotne publiczne proormiańskie wypowiedzi Macrona podczas i po drugiej wojnie karabaskiej, a także głosy we francuskim parlamencie za uznaniem tzw. „Republiki Górskiego Karabachu” usprawiedliwiają powściągliwość Baku. Co więcej, proces brukselski był trójstronny z Michelem od pierwszego spotkania w grudniu 2021 r. i poczynił wymierne postępy w tym formacie dzięki regularnym kontynuowanym spotkaniom w lutym, kwietniu, maju i sierpniu 2022 r.
Wewnątrz-unijne tarcia
Spotkania Bono na Kaukazie Południowym, wraz z nowymi perspektywami kolejnego bezpośredniego spotkania w Brukseli, w którym pośredniczył Michel bez Macrona, podniosły perspektywę europejsko-amerykańskiej koordynacji strategii dyplomatycznej na Kaukazie Południowym. Wydaje się, że taki rozwój wydarzeń jest mile widziany zarówno przez Armenię, jak i Azerbejdżan. Daje dobrą okazję do współpracy transatlantyckiej. Taka współpraca jest szczególnie potrzebna w obliczu nowego, silnego sojuszu rosyjsko-irańskiego – nie ograniczającego się do współpracy wojskowej przeciwko Ukrainie.
Po rozmowach z października 2022 r. na pierwszym szczycie Europejskiej Wspólnoty Politycznej (EPC) w Pradze, w którym wziął udział Macron, UE za zgodą Azerbejdżanu wysłała tymczasową misję obserwacyjną w rejon wciąż nieokreślonej granicy z Armenią. Decyzja ta została wdrożona w ramach Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (ESDZ), która nie podlega Charlesowi Michelowi ani Radzie Europejskiej, ale jest kierowana przez Josepa Borrella, który jest wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej i wysokim przedstawicielem Unii do spraw zagranicznych i bezpieczeństwa. Misja miała tymczasowy, trzymiesięczny czas trwania, od października do grudnia, po czym jej mandat został przedłużony na czas nieokreślony bez konsultacji z Baku.

Po zorganizowanym przez UE szczycie w Brukseli 14 maja, między przywódcami Armenii i Azerbejdżanu 19 maja odbyło się spotkanie, w którym pośredniczyła Rosja na szczeblu ministerstw spraw zagranicznych. Następnie Paszynian publicznie potwierdził uznanie przez Armenię Karabachu za część Azerbejdżanu, po którym 25 maja w Moskwie odbyło się trójstronne spotkanie przywódców Armenii, Azerbejdżanu i Rosji, przy okazji szczytu Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG), w którym Alijew był gościem. Najważniejszym rezultatem tego spotkania było ponowne zwołanie trójstronnej grupy eksperckiej pod przewodnictwem wicepremiera ds. odblokowania komunikacji.
Rosyjskie interesy i unijna misja obserwacyjna
Grupa ta została utworzona wkrótce po zapośredniczonej przez Moskwę Deklaracji Trójstronnej z listopada 2020 r. w celu realizacji jej punktu 9. Azerbejdżan już zrealizował swój punkt 6, który dotyczy budowy nowej drogi laczyńskiej i zapisu, że Baku „zagwarantuje bezpieczeństwo osób, pojazdów i ładunków poruszających się wzdłuż korytarza laczyńskiego w obu kierunkach”. Po ponad dwuipółletnim opóźnieniu, po majowych spotkaniach w Moskwie, ostatecznie i szybko osiągnięto porozumienie w sprawie praktycznych kroków dla korytarza Zangezur.
Rosja szczególnie chciała, aby ten korytarz był otwarty, ponieważ zapewni rosyjskiej kolei dostęp do Turcji przez Azerbejdżan. Przez Gruzję nie ma takiego dostępu; w rzeczywistości jest tylko jedna górska droga, która zamarza zimą. Propozycje Rosji w sprawie Karabachu podczas trójstronnych mediacji oznaczały natomiast bezterminowe odroczenie rozstrzygnięcia tej kwestii. Azerbejdżan nie przedłuży jednak mandatu rosyjskich wojsk „pokojowych” na nieokupowanym obszarze Karabachu poza rok 2025, kiedy to wygaśnie. USA pochwaliły ofertę Azerbejdżanu dotyczącą rozważenia amnestii dla Ormian w regionie, gdyby zrezygnowali oni z pełnionych przez nich samostanowiących stanowisk i rozbili tamtejszą strukturę polityczną.
ESDZ właśnie sformalizowała i rozszerzyła swoją obecność w Armenii z trzech do sześciu posterunków w pobliżu granicy. A jednak ESDZ przymyka oko na obecność 10 tys. armeńskich żołnierzy na wciąż niezamieszkałych terenach Karabachu. Są to żołnierze armii Republiki Armenii, a nie „siły samoobrony” nieuznawanej ormiańskiej władzy w Karabachu. Nie ma rozgraniczenia terytoriów, nie ma rozgraniczenia granicy, a zatem nie ma żadnych posterunków granicznych. Ustalenie, co stanowi „naruszenie”, jest zatem problematyczne.
Godzina Stanów Zjednoczonych?
1 czerwca Macron i kanclerz Niemiec Olaf Scholz uczestniczyli w zorganizowanym przez Michela spotkaniu z Alijewem i Paszynianem na drugim szczycie EPC, który odbył się w Kiszyniowie. Dokooptowanie Macrona i Scholza (który również otwarcie wspierał stronę armeńską podczas wojny i jej następstw) do tych jednorazowych spotkań pobocznych na szczytach EPC zniweczyło konstruktywny proces zapoczątkowany przez Charlesa Michela. Rzeczywiście, zaangażowanie ESDZ, które wydaje się być częściowo motywowaną przez Francję machinacją, a częściowo manewrem Borrella mającym na celu zwiększenie jego widoczności w stosunku do Michela. Pomimo pozytywnego wkładu w osiągnięcie porozumienia pokojowego dokonanego pod auspicjami jego dobrych usług, trudno oczekiwać w pełni konstruktywnego zaangażowania całej UE w uregulowanie konfliktu.
Wszystko to stawia amerykańską mediację w krytycznym momencie. Departament Stanu nadal instytucjonalnie nalega, aby Azerbejdżan zezwolił na nieograniczone podróżowanie drogą laczyńską, podczas gdy wydaje się, że sekretarz stanu Antony Blinken osobiście wniósł największy wkład we wzajemne zrozumienie między stronami, szczególnie podczas spotkania w Waszyngtonie na początku maja. Stany Zjednoczone mają zatem możliwość kontynuowania praktycznej pracy mediacyjnej i przygotowania zwiększonego rozmachu, który jesienią zostaną wykorzystane przez wszystkie strony w dążeniu do być może podpisania ostatecznego traktatu pokojowego przed końcem roku lub w przyszłym roku. Stany Zjednoczone chyba nie będą miały lepszego czasu jak teraz.

Kaukaz Południowy i Azja Centralna to obszary, które leżą w obszarze moich zainteresowań już od czasów studiów. Bezpośrednią inspiracją dla mnie do stworzenia bloga były podobne platformy prowadzone przez ekspertów zajmujących się innymi regionami. Kierunek Kaukaz to miejsce gdzie będę dzielił się obserwacjami i analizami. Chciałbym aby moje wpisy były interesujące i ciekawe zarówno dla osób nieobytych z tematyką wschodnią jak również osób znających temat od podszewki.




Jedyny funkcjonujący reaktor Metsamor, który wytwarza około 40 proc. krajowej energii elektrycznej, został oddany do użytku w 1980 r. i ma zostać wycofany z eksploatacji w 2036 r. Rząd Armenii ogłosił w kwietniu 2022 r., że planuje do tego czasu zbudować nową elektrownię jądrową.
Dyrektor naczelny rosyjskiej państwowej firmy jądrowej Rosatom, która pomogła zmodernizować 420-megawatowy reaktor Metsamor, dwukrotnie odwiedził Erywań w kolejnych tygodniach, aby omówić ambitny projekt z premierem Nikolem Paszynianem.
W maju 2022 r. sekretarz stanu USA Antony Blinken i minister spraw zagranicznych Armenii Ararat Mirzojan podpisali memorandum o „strategicznej współpracy nuklearnej” między ich krajami. We wspólnym oświadczeniu wydanym przez obie strony stwierdzono, że dokument doprowadzi do „silniejszych więzi między naszymi ekspertami nuklearnymi, przemysłem i badaczami”.
„W wielu krajach, w tym w Armenii, oceniamy wykonalność małych modułowych reaktorów jądrowych zbudowanych przy użyciu technologii amerykańskiej, które mogłyby ułatwić większą niezależność energetyczną zarówno od Rosji, jak i ChRL [Chiny]”, oceniła Maria Longi, urzędniczka Departamentu Stanu koordynująca działania USA pomocy dla byłego Związku Radzieckiego, podczas przesłuchania w Kongresie w Waszyngtonie w zeszłym tygodniu.
Paszynian potwierdził później, że jego rząd „bardzo aktywnie negocjuje” z Rosją, USA i nieokreślonymi „krajami trzecimi” w sprawie planowanej budowy nowej elektrowni. Powiedział, że delegacja rządu Armenii wkrótce odwiedzi Stany Zjednoczone, aby przyjrzeć się z bliska małym reaktorom modułowym (SMR) zaprojektowanym przez lokalne firmy. Zasugerował, że mogą one być bardziej przystępne cenowo i technologicznie wykonalne dla Armenii niż konwencjonalne obiekty jądrowe budowane przez Rosję.
„Nasi specjaliści uważają, że instalacja rosyjskiego 1000-megawatowego reaktora w naszym systemie energetycznym jest wątpliwa” – powiedział Paszynian przed ormiańskim parlamentem. „Oczywiście pojawiają się również pytania dotyczące [mniej wydajnych] reaktorów modułowych i musimy zobaczyć, która opcja jest dla nas korzystniejsza ekonomicznie”.
Opcja rosyjska obejmuje elektrownie jądrowe o mocy 1000 megawatów i 1200 megawatów. Jednak wielu uważa, że 1000 lub 1200 megawatów to za dużo dla systemu Armenii. Rosjanie nie oferują Armenii możliwości budowy elektrowni SMR. Tradycyjna elektrownia jądrowa zbudowana przez Rosatom kosztuje 6 miliardów dolarów, czyli przekracza roczny budżet armeńskiego rządu. Mniejsze amerykańskie reaktory wykorzystujące nową technologię są znacznie tańsze.
]]>Ponieważ znaczna część świata była zajęta wychodzeniem z pandemii, sukcesja Serdara była prawdopodobnie jednym z najczęściej pomijanych wydarzeń 2022 roku. Jest trzecim prezydentem kraju, ale co wynikło z nowego przywództwa? A co zamierza jego ojciec jako przewodniczący parlamentarnej izby Halk Maslahaty?
Ojciec Serdara ogłosił swoją decyzję o ustąpieniu ze stanowiska prezydenta 11 lutego 2022 r., zapewniając, że jego syn odziedziczy władzę. Ówczesny szef państwa tłumaczył, że ustępuje miejsca młodym liderom kraju. Jednak zamiast przejść na emeryturę, starszy Berdymuhamedow zachował przywódczą rolę przewodniczącego Halk Maslahaty (Rady Ludowej) i nieformalny tytuł „Arkadag” (protektor). Nadal odbywał międzynarodowe wizyty u głów państw, brał udział w spotkaniach rządowych. Wytrwała władza Arkadaga nasuwa pytanie, dlaczego zadał sobie trud przekazania sterów Serdarowi.
Tranzyt władzy w regionie
Berdymuhamedowowie zdali sobie sprawę, że plany sukcesji to po prostu plany. Plany mogą się pokrzyżować, a w Azji Środkowej często tak się dzieje. Dojście Arkadaga do władzy nastąpiło po śmierci pierwszego prezydenta Turkmenistanu, Saparmurata „Turkmenbaszy” Nijazowa, kiedy prawnie wyznaczony przewodniczący Medżlisu Owezgeldy Atajew został aresztowany przez Radę Bezpieczeństwa Państwa i osadzony w więzieniu. Pomimo plotek, że jego syn Murad może objąć przywódczą rolę, dzieciom Nijazowa nie pozwolono nawet pozostać w ojczyźnie. Z pewnością nie tego spodziewał się Nijazow.
Kiedy Islam Karimow z Uzbekistanu zmarł w 2016 roku, zastąpił go członek spoza rodziny i zmienił politykę kraju. Z kolei prezydent pobliskiego Azerbejdżanu Hejdar Alijew pokazał, że sukcesja dynastyczna może działać w przestrzeni poradzieckiej, przekazując pałeczkę swojemu synowi Ilhamowi. Bardziej znamienne jest to, że Gurbanguły Berdymuhamedow zwracał na to baczną uwagę. Zauważył, że sukcesja dynastyczna jest możliwa, ale tylko przy precyzyjnym planowaniu. Następnym krajem, któremu warto się przyjrzeć, jest Tadżykistan, gdzie prezydent Emomali Rahmon najwyraźniej przygotowuje swojego syna, Rustama Emomali, na przywódcę kraju.
Kariera polityczna Serdara rozpoczęła się już w 2016 roku, ponieważ jego ojciec miał cukrzycę typu II i miał poważne problemy zdrowotne. Serdar szybko awansował na stanowiska w rządzie, aby zdobyć doświadczenie i pewnego dnia zostać prezydentem. W krótkich odstępach czasu Serdar został członkiem parlamentu, wiceministrem spraw zagranicznych, wicegubernatorem, gubernatorem, ministrem i wicepremierem. We wrześniu 2021 roku skończył 40 lat, a w lutym następnego roku został prezydentem (spełnił wymóg konstytucyjny odnośnie wieku).
Reforma legislacyjna
Do tego roku władza ustawodawcza Turkmenistanu była dwuizbowa. 21 stycznia 2023 r. Przywódcy Turkmenistanu przekształcili go w jednoizbowe zgromadzenie ustawodawcze, likwidując Halk Maslahaty (Rada Ludowa) jako izbę wyższą. Serdar następnie zatwierdził nowy organ – choć o tej samej nazwie – jako „najwyższy” niezależny organ z uprawnieniami do zmiany konstytucji, a także kontrolowania polityki wewnętrznej i zagranicznej. Inne obowiązki izby są nakreślone dość szeroko i obejmują programy „rozwoju politycznego, gospodarczego, społecznego i kulturalnego”. Wydaje się, że nie ma sfery życia, której Halk Maslahaty nie reguluje.
Tymczasem Medżlis (dawna izba niższa parlamentu) będzie samodzielny, niezależny od najwyższej władzy nowej Halk Maslahaty i będzie miał jedynie pilnować gospodarki i „spraw bieżących”. Ta restrukturyzacja miała na celu ulepszenie i unowocześnienie systemu legislacyjnego, chociaż zreformowano go zaledwie dwa lata temu . Będzie to czwarta zmiana rządu w ciągu 31 lat niepodległości kraju. Bardziej istotnym celem jest skodyfikowanie tego, co już było: Serdar może zajmować urząd prezydenta, ale jego ojciec nadal rządzi krajem.
Nowy Halk Maslahaty składa się teraz z prawie wszystkich urzędników państwowych wysokiego szczebla (wykonawczego, ustawodawczego i sądowniczego), a także urzędników lokalnych niskiego szczebla, takich jak häkims (mianowani gubernatorzy dystryktów lub burmistrzowie) i arçyns (wybierani szefowie rad w miastach). Wszyscy są powoływani do rady. 21 stycznia Serdar mianował swojego ojca szefem Halk Maslahaty, nazywając go „Bohaterem Turkmenistanu, honorowym starszym Turkmenistanu, Arkadagiem ludu, narodowym przywódcą ludu turkmeńskiego”. Jako szef najważniejszego organu, Arkadag zajmuje obecnie najpotężniejszą pozycję w kraju. Podczas gdy prezydent jest członkiem Halk Maslahaty, prawdziwą władzę sprawuje jego głowa — „Narodowy Przywódca”. Co więcej, obszerny tytuł Arkadaga nie pozostawia nic dla wyobraźni i, co ważne, obejmuje immunitet przed ściganiem dla niego i jego rodziny. Taki przywilej prawdopodobnie będzie trwał tak długo, jak długo w żyłach kierownictwa będzie płynąć krew Berdymuhamedowa.
Marginalne znaczenie USA
Pomimo długiej, dobrowolnej izolacji Turkmenistanu, która opiera się na polityce oficjalnej neutralności, przywódcy starają się zrównoważyć interesy pobliskich mocarstw. Stany Zjednoczone są relatywnie marginalnym graczem w Azji Centralnej w porównaniu z Rosją i Chinami. Były sekretarz stanu John Kerry zatrzymał się w Turkmenistanie podczas swojej kadencji, Antony Blinken pominął Aszchabad podczas swojej ostatniej podróży do regionu.
Jednak w dniach 6-8 listopada 2022 r. zastępca sekretarza stanu USA ds. Azji Południowej i Środkowej Donald Lu odwiedził Aszchabad, gdzie podpisał Memorandum of Understanding (MOU) o współpracy w dziedzinie zdrowia i nauk medycznych między rządem USA a rządem Turkmenistanu. Protokół ustaleń przewiduje współpracę w obszarach zdrowia, takich jak „publiczna służba zdrowia, w tym reagowanie na nagłe wybuchy chorób, badania naukowe i stosowane w zakresie profilaktyki i zdrowia klinicznego, wdrażanie rozwiązań e-zdrowia oraz zapobieganie, nadzór i kontrola chorób zakaźnych i niezakaźnych.” Państwa zamierzają realizować niniejsze porozumienie poprzez „konsultacje, wymianę specjalistów i informacji, wspólne projekty, udział w sympozjach i konferencjach, publikację artykułów, a także inne sposoby współpracy w obszarach wspólnego zainteresowania”.
Ponadto Lu omówił uruchomienie Inicjatywy na rzecz Odporności Gospodarczej w Azji Środkowej (ERICEN). „Dzięki Inicjatywie Stany Zjednoczone przekażą 25 milionów dolarów na wzmocnienie regionalnych szlaków handlowych i potencjału, edukację i szkolenie wykwalifikowanej siły roboczej oraz przyciągnięcie międzynarodowych inwestycji do Azji Środkowej”.

Na marginesie spotkania C5+1, które odbyło się 28 lutego w Astanie w Kazachstanie, Blinken omówił z ministrem spraw zagranicznych Turkmenistanu Raszidem Meredowem potencjał partnerstwa w kwestiach klimatycznych, bezpieczeństwa i inicjatyw na rzecz wzrostu gospodarczego. Ta podróż miała na celu zasugerowanie innej opcji dla obecnych związków Azji Środkowej z Chinami i Rosją. Pomimo tego, że Blinken zdecydował się pominąć Turkmenistan z jego podróży, wcześniejsza wizyta Lu wskazuje na zainteresowanie tym, by nie rezygnować całkowicie z tego obszaru w dobie „konkurencji wielkich mocarstw”.
Partnerstwo z Pekinem
Chiny są największym partnerem handlowym Turkmenistanu od 12 lat, a gaz ziemny jest podstawą tych stosunków. Obecnie z Turkmenistanu do Chin biegną trzy gazociągi przecinające Uzbekistan i Kazachstan, przy czym zdecydowana większość gazu płynie ze źródeł turkmeńskich. Są one znane jako linie A, B i C. Linia D jest nadal przedmiotem dyskusji.
Aby uczcić 10. rocznicę ustanowienia strategicznego partnerstwa między Pekinem a Aszchabadem oraz 31 lat stosunków dyplomatycznych, Serdar złożył wizytę państwową w Pekinie w dniach 5-6 stycznia 2023 r. Podczas podróży przywódcy Chin i Turkmenistanu podnieśli poziom stosunków chińsko-turkmeńskich do wszechstronnego partnerstwa strategicznego . Ważnym tematem rozmów podczas spotkania była intensyfikacja współpracy gazowej, w tym plany budowy linii D.
Relacje z Rosją
Swoją pierwszą wizytę państwową Serdar Berdymuhamedow złożył w Rosji, gdzie prezydent Rosji Władimir Putin odznaczył go Orderem Przyjaźni za konsekwentne budowanie przyjaznych stosunków i wzmacnianie strategicznego partnerstwa Turkmenistanu z Rosją.
Putin niewiele podróżował w ciągu ostatnich kilku lat, więc warto zauważyć, że odwzajemnił się, odwiedzając Turkmenistan i Tadżykistan w czerwcu 2022 r., kiedy Turkmenistan był gospodarzem szczytu kaspijskiego. W dzisiejszych czasach Putin nie jest mile widziany w wielu miejscach, więc osobiste spotkania w Duszanbe i Aszchabadzie były dla Putina okazją do pogłębienia więzi w kluczowym momencie.
Niecałe pół roku później, podczas własnej wizyty na Kremlu, Arkadag otrzymał od Putina Order Zasługi dla Ojczyzny. Dwuznaczność, której „Ojczyźnie” służy, była być może zamierzona. Aszchabad oswaja się ostatnio z Moskwą, goszcząc premiera Rosji Michaiła Miszustina, a także prezesa Gazpromu Aleksieja Millera, przewodniczącego Dumy Wiaczesława Wołodina i wicepremiera ds. rolnictwa Aleksieja Overczuka. Valentina Matvienko, przewodnicząca Rady Federacji Rosyjskiej, również przebywała w Aszchabadzie w maju 2022 roku.

Co ważne Turkmenistan nie zajął stanowiska w sprawie Ukrainy. Jej przedstawiciel zdecydował się być nieobecny i nie głosował w żaden sposób w żadnej rezolucji ONZ potępiającej Rosję . Wstrzymanie się od głosu było opcją – którą wykorzystała reszta Azji Środkowej – ale delegat uniknął nawet tego, aby nie zostało to zapisane w protokole w sposób, który mógłby zrazić Moskwę.
Niepewna perspektywa
W miarę upływu czasu powinniśmy zwracać uwagę na to, co Serdarowi wolno robić jako barometr stopnia kontroli, jaki zachowuje. Jest mało prawdopodobne, aby kompetencje Serdara sięgały tak długo, jak długo żyje jego ojciec. A skoro nikt nie żyje wiecznie, co to oznacza dla stabilności turkmeńskiego systemu politycznego? Trzeba mieć oko na dorosłego i niedawno poślubionego syna Serdara Kerimgulego. Jest ulubieńcem Gurbanguły i może być następny w kolejce. Czy Kerimguly zastąpi Serdara? Czy można zmienić prawo, aby pozwolić na jeszcze młodszego prezydenta? A może Halk Maslahaty Arkadaga stworzy zupełnie nową pozycję dla syna Serdara?.
A co to wszystko oznacza dla narodu turkmeńskiego? Od 30 lat Turkmenom mówi się, że zmiany przychodzą od góry. Jednak młodzież Turkmenistanu nie jest nieświadoma tego, co leży poza ich granicami i tęskni za czymś więcej. W Turkmenistanie drzemie niewykorzystany potencjał ludzki. Niemniej jednak sposób, w jaki elementy układanki dynastycznej kraju łączą się w całość, będzie ważnym czynnikiem determinującym kierunek jego rozwoju.

Kaukaz Południowy i Azja Centralna to obszary, które leżą w obszarze moich zainteresowań już od czasów studiów. Bezpośrednią inspiracją dla mnie do stworzenia bloga były podobne platformy prowadzone przez ekspertów zajmujących się innymi regionami. Kierunek Kaukaz to miejsce gdzie będę dzielił się obserwacjami i analizami. Chciałbym aby moje wpisy były interesujące i ciekawe zarówno dla osób nieobytych z tematyką wschodnią jak również osób znających temat od podszewki.



