
Z kolei syryjski prezydent w swoim przemówieniu zawarł m in twierdzenie o „historycznej szansie przemodelowania polityki Państw Arabskich z minimalną ingerencją obcych krajów”. Wymienił także zagrożenia dla wspólnej przyszłości, mówiąc, że „nie rozpoczynają się one na zbrodniach syjonistycznego podmiotu, ani nie kończą na niebezpieczeństwie otomańskiej mentalności ekspansjonistycznej”. Podziękował również zgromadzonym za wsparcie dla jego państwa. On także spotkał się osobiście z Mohammedem bin Salmanem.

Szczyt opuścił wcześniej emir Kataru Tamim bin Hamad Al Sani (podczas przemówienia Baszara al-Asada). Na koniec Liga Państw Arabskich wydała wspólne oświadczenie. Znalazły się w nim punkty dotyczące sytuacji izraelsko-palestyńskiej (powtórzono konieczność rozwiązania pokojowego dwupaństwowego z utworzeniem niepodległej Palestyny w granicach z 1967 roku ze stolicą we wschodniej Jerozolimie; potępiono również działania wymierzone w Palestyńczyków), Syrii (wysiłki nad stabilnością i jednością Syrii), Sudanu (odrzucono wszelkie wpływy zewnętrzne eskalujące sytuację oraz zagrażające regionalnemu bezpieczeństwu i stabilności, wezwano również do dialogu między zwaśnionymi stronami), Jemenu (podkreślono wparcie dla wszelkich inicjatyw dla rozwiązania politycznego przedłużającej się wojny), Libanu (wezwano libańskie partie do dialogu w celu jak najszybszego wyboru prezydenta). Odrzucono także zewnętrzną ingerencję w wewnętrzne sprawy Państw Arabskich. Co ciekawe, oświadczenie nie zawiera punktów dotyczących Iranu (Arabia Saudyjska znormalizowała 10 marca br stosunki z tym krajem).
Na podstawie: Reuters, Al Arabiya, MiddleEastMonitor, MiddleEastEye, The Cradle, SANA, Saudi Press Agency
Autor podsumowania: Ar
]]>