3 października minister spraw zagranicznych Armenii Ararat Mirzojan przeprowadził w Erywaniu rozmowy z minister spraw zagranicznych Francji Catherine Colonną na temat ewentualnego udzielenia Armenii pomocy wojskowej przez Francję.
Na wspólnej konferencji prasowej po rozmowach Colonną zauważył: „Chciałabym publicznie powiedzieć, że Francja zgodziła się podpisać przyszły kontrakt z Armenią umożliwiający dostawy sprzętu wojskowego do Armenii, aby Armenia mogła zapewnić jej bezpieczeństwo. Nie mogę teraz ujawnić dalszych szczegółów.” Dodała, że jej wizyta miała na celu pokazanie, że Francja będzie nadal wspierać integralność terytorialną Armenii.
Karabach i rosyjskie gwarancje dla Armenii
Krótki konflikt we wrześniu był kolejną odsłoną kwestii karabachskiej, która w dalszym ciągu zatruwa stosunki azerbejdżańsko-armeńskie. Po 1992 r. Górski Karabach stał się nieuznawaną na arenie międzynarodowej republiką, stanowiącą wybitny przykład poradzieckiego zjawiska „zamrożonych konfliktów”. We wrześniu br. w ciągu 24 godzin Azerbejdżan odzyskał suwerenność nad terytorium. Władze ormiańskie w Karabachu ogłosiły rozwiązanie państwa do 1 stycznia 2024 r. Błyskawiczna ofensywa Azerbejdżanu wywołała w Armenii kryzys uchodźczy, spowodowany exodusem większości ze 120 000 etnicznych Ormian zamieszkujących region.
Brak reakcji ze strony innych członków Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ) sfrustrował ormiańskich przywódców. Stosunki Armenii z Rosją pogorszyły się, gdy Erywań miał poczucie, że Moskwa uporczywie nie wspiera sprawy ormiańskiej – we wrześniowym starciu i podczas sporów granicznych z Azerbejdżanem w latach 2021–2022. Armenia zaczęła dystansować się od rosyjskiej „specjalnej operacji wojskowej” (SVO) przeciwko Ukrainie. Na początku czerwca Erywań zerwał z wcześniej ostrożną neutralnością, gdy premier Nikol Paszynian ogłosił, że Armenia „nie jest sojusznikiem Rosji”.
Rosnące stosunki francusko-ormiańskie w kwestiach obronnych są najnowszym przykładem słabnących wpływów Rosji na Kaukazie Południowym. Armenia zachowuje członkostwo w zdominowanej przez Rosję OUBZ i Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej, choć zaczęła ponownie rozważać ten status. Paszynian deklarował już wcześniej, że Armenia zamierza reorientować się na Zachód poprzez rozszerzenie stosunków z Unią Europejską. 18 października szef Komisji Stosunków Zagranicznych Zgromadzenia Narodowego Armenii, zaprzeczył, jakoby w Erywaniu rozważano obecnie wystąpienie z którąkolwiek z organizacji.
Zachód aktywniejszy na Kaukazie Południowym?
Poparcie Francji dla Armenii umocniło się w ciągu kilku tygodni od pierwszego oświadczenia Colonny. 21 października w odpowiedzi na pytanie, czy Armenia może liczyć na wsparcie Paryża, francuski minister obrony Sébastien Lecornu odpowiedział: „Konieczne jest umożliwienie Armenii ochrony jej ludności cywilnej i zapewnienia obrony jej granic. […] Sformalizujemy zakup przez Armenię szeregu rodzajów uzbrojenia od francuskich producentów, w szczególności poprzez podpisanie kontraktu, który pozwoli temu krajowi zapewnić ochronę jego nieba”.
Zapowiedź francuskiej pomocy dla Armenii bardzo nie spodobała się rządowi rosyjskiemu. W ciągu ostatnich kilku lat stosunki rosyjsko-ormiańskie stały się coraz bardziej napięte. Różnice stały się szczególnie widoczne w przypadku rosyjskiej agresji na Ukrainę. Frustracja Paszyniana z powodu wojny Putina wzięła górę 4 maja w wywiadzie dla czeskiej telewizji CNN Prima News: „Nigdy nie zostało to powiedziane na głos, ale myślę, że jest jasne: w wojnie z Ukrainą nie jesteśmy sojusznikiem Rosji. A naszym uczuciem z powodu tej wojny, tego konfliktu jest niepokój, bo to bezpośrednio wpływa na wszystkie nasze stosunki”. Trzy miesiące później frustracja premiera Armenii wobec Rosji osiągnęła punkt krytyczny, gdy stwierdził: „Nasza zależność od Rosji w zakresie bezpieczeństwa była strategicznym błędem”.
Francja ogłosiła niedawno, na czym będzie polegać wsparcie dla Armenii. 23 października podczas wspólnej konferencji prasowej z ministrem obrony Armenii Surenem Papikjanem w Paryżu Lecornu oświadczył, że osiągnięto porozumienie w sprawie dostarczenia Armenii trzech radarów Ground Master 200 wyprodukowanych przez firmę Thales. Obie strony podpisały także protokół ustaleń w sprawie dostawy francuskiego systemu obrony powietrznej krótkiego zasięgu Mistral. Francja zobowiązała się również do pomocy Armenii w szkoleniu armii i wspieraniu wysiłków na rzecz reformy i modernizacji armeńskiej armii.
Armenia przyjmuje Statut Rzymski MTK
Odpowiedź Moskwy była natychmiastowa. Tego wieczoru rosyjski kanał Channel One wyemitował program przedstawiający Paszyniana jako zachodnią marionetkę pracującą na rzecz zerwania stosunków Armenii z Rosją. W odpowiedzi Ministerstwo Spraw Zagranicznych Armenii przesłało notę protestacyjną do ambasadora Rosji w Armenii w związku z „obraźliwymi i całkowicie nieakceptowalnymi wypowiedziami”. Agresywna reakcja Kremla mogła wynikać także z ratyfikacji przez rząd Armenii 3 października Statutu Rzymskiego potwierdzającego jego przystąpienie do Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK). W rezultacie, gdyby Putin odwiedził dziś Armenię, władze nie miałyby innego wyjścia, jak tylko aresztować go w związku z nakazem MTK wydanym dla prezydenta Rosji.
Wydarzenie to utrudniło wysiłki dyplomatyczne mające na celu osiągnięcie porozumienia pokojowego między Azerbejdżanem a Armenią. W negocjacjach napotkano przeszkody, ponieważ Armenia w coraz większym stopniu faworyzuje zachodnią mediację, a Azerbejdżan woli udział mocarstw regionalnych. Nowo odkryte wpływy Francji na Kaukazie Południowym zaniepokoiły Azerbejdżan. Baku skomentowało, że wyrażenie poparcia przez Colonnę dla Armenii oznacza, że Francja nie może być neutralnym mediatorem w dążeniu do ostatecznego traktatu pokojowego.
Chcąc utrzymać obecność w regionie, minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow wziął 24 października udział w spotkaniu ministerialnym formatu „3+3” z Azerbejdżanem, Armenią, Gruzją, Iranem, Rosją i Turcją. Było to pierwsze spotkanie Azerbejdżanu i Armenii od czasu udanej ofensywy Baku w Karabachu. Ławrow stwierdził, że poczyniono postępy w zakresie porozumienia pokojowego: „Konflikt został w zasadzie rozstrzygnięty. Obie strony zgadzają się, że Karabach należy do Azerbejdżanu i to była główna kwestia do rozstrzygnięcia”.
Wpływy rosyjskie na Kaukazie Południowym doznały poważnego uszczerbku. Tego samego dnia, co spotkanie 3+3, Azerbejdżan ogłosił rozpoczęcie wspólnych ćwiczeń wojskowych („Mustafa Kemal Ataturk-2023”) z Turcją w pobliżu granicy z Armenią. Przygotowując się do tych i przyszłych ćwiczeń wojskowych, Armenia prawdopodobnie będzie zabiegać o pomoc wojskową u większej liczby zachodnich partnerów. Takie podejście może ostatecznie doprowadzić do jednej z największych obaw Putina: rozprzestrzeniania się wpływów i obecności Zachodu w przestrzeni poradzieckiej.

Kaukaz Południowy i Azja Centralna to obszary, które leżą w obszarze moich zainteresowań już od czasów studiów. Bezpośrednią inspiracją dla mnie do stworzenia bloga były podobne platformy prowadzone przez ekspertów zajmujących się innymi regionami. Kierunek Kaukaz to miejsce gdzie będę dzielił się obserwacjami i analizami. Chciałbym aby moje wpisy były interesujące i ciekawe zarówno dla osób nieobytych z tematyką wschodnią jak również osób znających temat od podszewki.




Jedyny funkcjonujący reaktor Metsamor, który wytwarza około 40 proc. krajowej energii elektrycznej, został oddany do użytku w 1980 r. i ma zostać wycofany z eksploatacji w 2036 r. Rząd Armenii ogłosił w kwietniu 2022 r., że planuje do tego czasu zbudować nową elektrownię jądrową.
Dyrektor naczelny rosyjskiej państwowej firmy jądrowej Rosatom, która pomogła zmodernizować 420-megawatowy reaktor Metsamor, dwukrotnie odwiedził Erywań w kolejnych tygodniach, aby omówić ambitny projekt z premierem Nikolem Paszynianem.
W maju 2022 r. sekretarz stanu USA Antony Blinken i minister spraw zagranicznych Armenii Ararat Mirzojan podpisali memorandum o „strategicznej współpracy nuklearnej” między ich krajami. We wspólnym oświadczeniu wydanym przez obie strony stwierdzono, że dokument doprowadzi do „silniejszych więzi między naszymi ekspertami nuklearnymi, przemysłem i badaczami”.
„W wielu krajach, w tym w Armenii, oceniamy wykonalność małych modułowych reaktorów jądrowych zbudowanych przy użyciu technologii amerykańskiej, które mogłyby ułatwić większą niezależność energetyczną zarówno od Rosji, jak i ChRL [Chiny]”, oceniła Maria Longi, urzędniczka Departamentu Stanu koordynująca działania USA pomocy dla byłego Związku Radzieckiego, podczas przesłuchania w Kongresie w Waszyngtonie w zeszłym tygodniu.
Paszynian potwierdził później, że jego rząd „bardzo aktywnie negocjuje” z Rosją, USA i nieokreślonymi „krajami trzecimi” w sprawie planowanej budowy nowej elektrowni. Powiedział, że delegacja rządu Armenii wkrótce odwiedzi Stany Zjednoczone, aby przyjrzeć się z bliska małym reaktorom modułowym (SMR) zaprojektowanym przez lokalne firmy. Zasugerował, że mogą one być bardziej przystępne cenowo i technologicznie wykonalne dla Armenii niż konwencjonalne obiekty jądrowe budowane przez Rosję.
„Nasi specjaliści uważają, że instalacja rosyjskiego 1000-megawatowego reaktora w naszym systemie energetycznym jest wątpliwa” – powiedział Paszynian przed ormiańskim parlamentem. „Oczywiście pojawiają się również pytania dotyczące [mniej wydajnych] reaktorów modułowych i musimy zobaczyć, która opcja jest dla nas korzystniejsza ekonomicznie”.
Opcja rosyjska obejmuje elektrownie jądrowe o mocy 1000 megawatów i 1200 megawatów. Jednak wielu uważa, że 1000 lub 1200 megawatów to za dużo dla systemu Armenii. Rosjanie nie oferują Armenii możliwości budowy elektrowni SMR. Tradycyjna elektrownia jądrowa zbudowana przez Rosatom kosztuje 6 miliardów dolarów, czyli przekracza roczny budżet armeńskiego rządu. Mniejsze amerykańskie reaktory wykorzystujące nową technologię są znacznie tańsze.
]]>Tak zwana platforma „3+3” (Gruzja, Armenia i Azerbejdżan oraz Rosja, Turcja i Iran) została po raz pierwszy zaproponowana przez Baku i Ankarę w następstwie drugiej wojny karabaskiej w 2020 r. w celu promowania pokoju i stabilności w regionie.
Gruzja ze względu na okupowaną Osetię Południową i Abchazję odmówiła udziału w platformie, choć jej przywódcy zasygnalizowali, że w przyszłości mogą przemyśleć to stanowisko. Pierwsze spotkanie w ramach tej inicjatywy (bez udziału Gruzji) odbyło się w Moskwie 10 grudnia 2021 r. na szczeblu wiceministrów spraw zagranicznych. Na spotkaniu każda ze stron wyraziła optymizm co do przyszłości tych ram.
Kto torpeduje format 3+3?
Od tego czasu znaczące zmiany wykorzeniły regionalny krajobraz geopolityczny, zwłaszcza po ponownej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. Chociaż Moskwa i Teheran nadal wspierały inicjatywę 3+3, w większości straciła ona na znaczeniu dla innych aktorów, w tym Azerbejdżanu. Pomimo licznych oświadczeń rosyjskich i irańskich urzędników w ciągu ostatniego roku o trwających przygotowaniach do drugiego spotkania w tym formacie, spotkanie to jeszcze się nie odbyło. Jednocześnie oczekiwania co do znaczących postępów w ormiańsko-azerbejdżańskim procesie pokojowym po wojnie w 2020 r. niestety jeszcze się nie spełniły – co jest niepowodzeniem, które osłabiło inne wielostronne inicjatywy poza formatem 3+3.
Ławrow na konferencji prasowej z Mirzojanem 20 marca przekonywał: „Zachód aktywnie pracuje nad zniszczeniem tej struktury [tj. mechanizmu 3+3]”. Dodał, że Rosja nie widzi możliwości ani potrzeby współpracy z Zachodem na Kaukazie Południowym i skarżył się, że Zachód narusza słuszne interesy trzech bliskich sąsiadów państw Kaukazu Południowego – Turcji, Iranu i Rosji. Podczas spotkania z tureckim ministrem spraw zagranicznych Mevlutem Cavusoglu 7 kwietnia Ławrow powtórzył, że Rosja oczekuje, że aktorzy nieregionalni będą trzymać się z daleka od ustaleń politycznych na Kaukazie Południowym, chociaż tym razem nie wspomniał konkretnie o ramach 3+3.
W rzeczywistości wydaje się, że główny cios zadany inicjatywie 3+3 wymierzył Iran, a nie Zachód. Coraz bardziej agresywna polityka Teheranu wobec Azerbejdżanu i jawne próby podważenia starań Baku o otwarcie korytarza Zangezur przez terytorium Armenii doprowadziły stosunki dwustronne do rekordowo niskiego poziomu. W ten sposób Iran zniweczył wszelkie wysiłki na rzecz formatu 3+3, przeciwstawiając się projektowi Zangezur, który stanowił rdzeń tego formatu, ponieważ rozwój przejścia miał łączyć prawie wszystkie strony w ramach tych ram.
Na międzynarodowej konferencji z zagranicznymi ekspertami w Baku w listopadzie 2022 r. prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew otwarcie stwierdził, że inicjatywa 3+3 nie doszła do skutku z powodu destrukcyjnej polityki Iranu. Nic więc dziwnego, że Rosja ma nadzieję i wzywa do normalizacji stosunków azerbejdżańsko-irańskich, ponieważ kryzys między tymi dwoma krajami szkodzi regionalnej wizji i wpływom Moskwy, oprócz negatywnych konsekwencji dla wspólnych rosyjsko-irańskich projektów transportowych.
Brak alternatyw
Równolegle z formatem 3+3 kraje Kaukazu Południowego zaczęły dyskutować także o formatach wewnątrz-regionalnych. We wrześniu 2021 r. Tbilisi zaproponowało taką inicjatywę w postaci „Inicjatywy Pokojowego Sąsiedztwa”, która połączyłaby Gruzję, Azerbejdżan i Armenię. W październiku 2022 roku gruziński premier Irakli Garibaszwili ponowił apel o tę inicjatywę i podkreślił, że format ten nie został opracowany w celu „zaprzeczenia lub zastąpienia” jakichkolwiek innych ram współpracy w regionie – najwyraźniej nawiązując do inicjatywy 3+3.
Strona azerbejdżańska poparła ten pomysł trójstronnego formatu współpracy na Kaukazie Południowym, przynajmniej ogólnych konsultacji, jak proponuje prezydent Alijew. Baku zadeklarowało też poparcie dla zwołania trójstronnego szczytu przywódców Armenii, Azerbejdżanu i Gruzji. Jak ujawnił prezydent Azerbejdżanu w listopadzie 2022 roku, strona ormiańska odmówiła udziału w takich spotkaniach przywódców regionów, a nawet ministrów spraw zagranicznych w proponowanym formacie trójstronnym – z nieujawnionych jeszcze publicznie powodów. W rezultacie postęp w promowaniu tej regionalnej ścieżki inicjatyw na rzecz poprawy współpracy wielostronnej w regionie został skutecznie zatrzymany.
Dlatego też, biorąc pod uwagę kontekst trwającej wojny rosyjsko-ukraińskiej, napięć między Azerbejdżanem a Iranem oraz odmowę udziału Armenii w formacie trójstronnym z Azerbejdżanem i Gruzją, wysiłki na rzecz ustanowienia skutecznych wielostronnych ram współpracy na Kaukazie Południowym nie odniosą prędko sukcesu. Niepowodzenie takich wysiłków dyplomatycznych ma szkodliwy wpływ na ogólne bezpieczeństwo i stabilność w regionie oraz zwiększa obawy o możliwość zwiększenia napięć i nowych konfliktów.

Kaukaz Południowy i Azja Centralna to obszary, które leżą w obszarze moich zainteresowań już od czasów studiów. Bezpośrednią inspiracją dla mnie do stworzenia bloga były podobne platformy prowadzone przez ekspertów zajmujących się innymi regionami. Kierunek Kaukaz to miejsce gdzie będę dzielił się obserwacjami i analizami. Chciałbym aby moje wpisy były interesujące i ciekawe zarówno dla osób nieobytych z tematyką wschodnią jak również osób znających temat od podszewki.



