#Kaukaz Południowy – Zła Ambasada http://zlaambasada.pl WAR NEWS MILITARY Mon, 14 Aug 2023 13:17:46 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.0.3 http://zlaambasada.pl/wp-content/uploads/2022/09/cropped-cropped-2minilogo-32x32.png #Kaukaz Południowy – Zła Ambasada http://zlaambasada.pl 32 32 211422153 Jak jest z słabnięciem Rosji w Azji Centralnej i na Kaukazie Południowym? http://zlaambasada.pl/jak-jest-z-slabnieciem-rosji-w-azji-centralnej-i-na-kaukazie-poludniowym/ http://zlaambasada.pl/jak-jest-z-slabnieciem-rosji-w-azji-centralnej-i-na-kaukazie-poludniowym/#respond Wed, 16 Aug 2023 13:17:00 +0000 http://zlaambasada.pl/?p=8694 Rosja od dawna jest regionalnym hegemonem, zdolnym do aktywnego wywierania twardych i miękkich wpływów nad wieloma swoimi sąsiadami, w tym państwami Azji Środkowej i Kaukazu Południowego. Jednak od rozpoczęcia inwazji Rosji na Ukrainę na pełną skalę wpływ ten osłabł, a zasoby wojskowe i gospodarcze są kierowane na coraz bardziej przedłużające się i nieprzewidywalne działania wojenne. 

Doprowadziło to do przesunięcia regionalnego układu sił, o czym świadczy dominacja Azerbejdżanu na Kaukazie Południowym, a także wyzwań gospodarczych, w tym trudnych wyborów stojących przed sojusznikami w coraz bardziej izolowanej Rosji.

Wpływów Rosji w jej sąsiedztwie nie trzeba przedstawiać; od dawna jest hegemonem gospodarczym, wojskowym i politycznym w regionie i oczywiście była „pierwszym wśród równych” w ZSRR. Rosja sprawuje tę hegemonię w regionie poprzez kilka wektorów; organizacje międzynarodowe, takie jak Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ), Wspólnota Niepodległych Państw (WNP), Euroazjatycka Unia Gospodarcza (EUG) i Szanghajska Organizacja Współpracy (SOW). Organizacje te wiążą uczestniczące w nich państwa z Rosją poprzez powiązania kulturowe, gospodarcze lub militarne.

Rozwój wielowektorowej polityki

Jednak państwa Kaukazu Południowego i Azji Centralnej od dawna prowadzą wielowektorową politykę zagraniczną. Jest to szczególnie widoczne w SOW, gdzie państwa Azji Centralnej (poza Turkmenistanem) uczestniczą w otwartej współpracy z Chinami, Indiami i Pakistanem oraz Rosją. Państwa Azji Środkowej i Kaukazu Płd. współpracują z Chinami, USA, UE, a także mocarstwami regionalnymi, takimi jak Iran i Turcja, wykorzystując coraz bardziej skomplikowane stosunki między tymi mocarstwami na swoją korzyść. Jednak wraz z rosyjską inwazją na Ukrainę na pełną skalę strategia ta stała się trudna do utrzymania w wyniku rosnącej międzynarodowej izolacji Rosji. 

Rosja jest coraz bardziej izolowana gospodarczo i politycznie poprzez sankcje, a mocarstwa zachodnie zagroziły sankcjami państwom partnerskim Rosji, jeśli pomogą jej w inwazji. W konsekwencji państwa te zdystansowały się od Rosji – żadne z państw Kaukazu Południowego czy Azji Centralnej nie uznaje okupowanych przez Rosję parapaństw na Ukrainie ani ich aneksji, ani nie głosowało za rezolucjami Zgromadzenia Ogólnego ONZ potępiającymi inwazję. Co więcej, elity w tych krajach zauważyły ​​zmianę sytuacji, ponieważ Rosja zostanie poważnie osłabiona niezależnie od wyniku, dlatego szukają bardziej niezawodnych partnerstw z USA, UE i Chinami. 

Pozycja Rosji wciąż jest silna

Ponieważ jednak Rosji nie można lekceważyć jako gracza w regionie, większość państw nie wyraża bezpośredniego sprzeciwu wobec wojny. Powody tego są różne – na przykład Armenia musi zachować partnerstwo w zakresie bezpieczeństwa z Rosją, podczas gdy Kazachstan ma bliskie związki gospodarcze z Rosją, dużą populację etniczną Rosjan i stosunkowo słaby aparat bezpieczeństwa.

Dla niektórych państw wojna na Ukrainie stanowi decydujący punkt zwrotny w regionalnym układzie sił; dla innych stanowi wyzwanie, któremu należy sprostać nieformalnie, ryzykując zmniejszeniem ich możliwości strategicznych.  Do tych pierwszych należą państwa południowo-kaukaskie. Przede wszystkim zapotrzebowanie na siłę roboczą w czasie wojny poważnie osłabiło rosyjską obecność wojskową na Kaukazie Południowym – co ośmieliło Azerbejdżan do zwiększenia presji na Armenię. UE postrzega azerbejdżańską ropę i gaz jako alternatywę dla rosyjskich dostaw.

Wojna implikuje również względy ekonomiczne dla państw Kaukazu Południowego i Azji Centralnej. Ze względu na konieczność unikania przez Rosję sankcji na potrzebne zachodnie towary, PKB tych krajów wzrósł w 2022 roku. Rosja przywiązuje do nich nową wagę, zwłaszcza że reszta świata jest zmęczona związkami gospodarczymi z Rosją. Państwa Azji Centralnej i Kaukazu Płd. cieszą się także wzrostem wymiany handlowej z Rosją, która stara się wypełnić lukę spowodowaną sankcjami, zarówno pod względem faktycznego kapitału finansowego, jak i objętych sankcjami towarów poprzez eksport równoległy. Chociaż oficjalnie zaprzecza się tym wymianom gospodarczym, przyniosły one korzyści gospodarkom uczestniczących państw. 

Korzyści ale również i zagrożenia

Korzyści te są jednak mieczem obosiecznym. Wszystkie oceny gospodarek tych krajów wskazują na krótki okres wzrostu. Duży napływ rosyjskich migrantów może mieć skutki społeczne, zwłaszcza w krajach takich jak Gruzja i Armenia. Tak więc, chociaż zwiększenie wymiany handlowej z Rosją przyniosło korzyści gospodarcze, zwiększa również zależność od Rosji w zakresie dalszego wzrostu gospodarczego. 

Wojna na Ukrainie dostarczyła analitykom oksymoronu; oddala i przybliża poradzieckie republiki z Rosją. Politycznie największe zmiany zaszły na Kaukazie Południowym, gdzie prawdopodobnie potrwa okres dominacji Azerbejdżanu i Turcji w postaci normalizacji stosunków z Armenią i (potencjalnie niepokojowego) rozwiązania konfliktu w Górskim Karabachu. Jednak w całym regionie perspektywy gospodarcze są znacznie bardziej skomplikowane. 

Kilka państw uzyskało tymczasowe korzyści gospodarcze, ale ostatecznie są one tymczasowe i niezwykle niepewne. Korzyści ekonomiczne wynikające z nieformalnego uchylania się od sankcji, napływu uchylających się od poboru i uchodźców oraz dobrej woli zarówno światowych, jak i regionalnych mocarstw z pewnością wywołają duży poziom niepewności. Państwa te są przyzwyczajone do prowadzenia wielowektorowej polityki zagranicznej.

Kacper Ochman


Kaukaz Południowy i Azja Centralna to obszary, które leżą w obszarze moich zainteresowań już od czasów studiów. Bezpośrednią inspiracją dla mnie do stworzenia bloga były podobne platformy prowadzone przez ekspertów zajmujących się innymi regionami. Kierunek Kaukaz to miejsce gdzie będę dzielił się obserwacjami i analizami. Chciałbym aby moje wpisy były interesujące i ciekawe zarówno dla osób nieobytych z tematyką wschodnią jak również osób znających temat od podszewki.


]]>
http://zlaambasada.pl/jak-jest-z-slabnieciem-rosji-w-azji-centralnej-i-na-kaukazie-poludniowym/feed/ 0 8694
Rola USA w mediacji w procesie pokojowym na Kaukazie Południowym http://zlaambasada.pl/rola-usa-w-mediacji-w-procesie-pokojowym-na-kaukazie-poludniowym/ http://zlaambasada.pl/rola-usa-w-mediacji-w-procesie-pokojowym-na-kaukazie-poludniowym/#respond Mon, 14 Aug 2023 12:28:54 +0000 http://zlaambasada.pl/?p=8688 Intensywne kolejne rundy negocjacji między Armenią a Azerbejdżanem w ciągu ostatnich kilku miesięcy wydają się być wstrzymane. Poczyniono pewne postępy w ramach każdej z trzech obecnie istniejących ścieżek – odpowiednio przez Rosję, UE i Stany Zjednoczone. Wykazały one pewną ograniczoną wzajemną komplementarność, jednak kluczowe kwestie wciąż czekają na rozwiązanie. Obecnie wydaje się, że tylko Stany Zjednoczone mają wyraźny cel ostatecznego traktatu pokojowego. 

Proces pod przewodnictwem przewodniczącego Rady UE Charlesa Michela w Brukseli może być potencjalnie nadal pomocny, ale działalność innych instytucji UE stała się przeszkodą. Dyplomacja USA nie powinna dopuścić do wytracenia obecnego impetu.

Stany Zjednoczone zwiększyły w tym i poprzednim roku swój udział w procesie pokojowym na Kaukazie Południowym. W marcu nowo mianowany starszy doradca USA ds. negocjacji na Kaukazie Południowym Louis  Bono odwiedził Baku, Erywań i Tbilisi. Celem było utrwalenie wyników spotkania 18 lutego w Monachium premiera Armenii Nikola Paszyniana z prezydentem Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem.

Aktywny Paryż

Lutowe spotkanie zainicjował  sekretarz stanu USA Antony Blinken. Uczestniczyli w niej zastępca sekretarza stanu ds. europejskich i euroazjatyckich Karen Donfried oraz Bono. Alijew i Paszynian rozmawiali osobiście po raz pierwszy od 6 października 2022 r., kiedy spotkali się podczas inauguracji Europejskiej Wspólnoty Politycznej (EPC). Z kolei temu spotkaniu  przewodniczył i pośredniczył  Charles Michel, przewodniczący Rady Europejskiej.

Ponieważ EPC powstała z inicjatywy prezydenta Francji Emmanuela Macrona, został on zaproszony do udziału w trójstronnym spotkaniu Michela w Pradze jako gość specjalny. Obie strony, Armenia i Azerbejdżan, miały się spotkać ponownie, tym razem w Brukseli, pod koniec października ubiegłego roku. Spotkanie to zostało przełożone na 7 listopada, a następnie odwołane, po tym jak Paszynian postawił nadzwyczajny warunek, że skoro Francja w osobie Macrona uczestniczyła w jednorazowych rozmowach praskich, to powinien zostać członkiem brukselskiego procesu. 

Azerbejdżan wykluczył obecność Macrona. Wielokrotne publiczne proormiańskie wypowiedzi Macrona  podczas i po drugiej wojnie karabaskiej, a także głosy we francuskim parlamencie za uznaniem tzw. „Republiki Górskiego Karabachu” usprawiedliwiają powściągliwość Baku. Co więcej, proces brukselski był trójstronny z Michelem od pierwszego spotkania w grudniu 2021 r. i poczynił wymierne postępy w tym formacie dzięki regularnym kontynuowanym spotkaniom w lutym, kwietniu, maju i sierpniu 2022 r.

Wewnątrz-unijne tarcia

Spotkania Bono na Kaukazie Południowym, wraz z nowymi perspektywami kolejnego bezpośredniego spotkania w Brukseli, w którym pośredniczył Michel bez Macrona, podniosły perspektywę europejsko-amerykańskiej koordynacji strategii dyplomatycznej na Kaukazie Południowym. Wydaje się, że taki rozwój wydarzeń jest mile widziany zarówno przez Armenię, jak i Azerbejdżan. Daje dobrą okazję do współpracy transatlantyckiej. Taka współpraca jest szczególnie potrzebna w obliczu nowego, silnego sojuszu rosyjsko-irańskiego – nie ograniczającego się do współpracy wojskowej przeciwko Ukrainie.

Po rozmowach z października 2022 r. na pierwszym szczycie Europejskiej Wspólnoty Politycznej (EPC) w Pradze, w którym wziął udział Macron, UE za zgodą Azerbejdżanu wysłała  tymczasową misję obserwacyjną w rejon wciąż nieokreślonej granicy z Armenią. Decyzja ta została wdrożona w ramach Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (ESDZ), która nie podlega Charlesowi Michelowi ani Radzie Europejskiej, ale jest kierowana przez Josepa Borrella, który jest wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej i wysokim przedstawicielem Unii do spraw zagranicznych i bezpieczeństwa. Misja miała tymczasowy, trzymiesięczny czas trwania, od października do grudnia, po czym jej mandat został przedłużony na czas nieokreślony bez konsultacji z Baku.

Po zorganizowanym przez UE szczycie w Brukseli 14 maja, między przywódcami Armenii i Azerbejdżanu 19 maja odbyło się spotkanie, w którym pośredniczyła Rosja na szczeblu ministerstw spraw zagranicznych. Następnie Paszynian publicznie potwierdził uznanie przez Armenię Karabachu za część Azerbejdżanu, po którym 25 maja w Moskwie odbyło się trójstronne spotkanie przywódców Armenii, Azerbejdżanu i Rosji, przy okazji szczytu Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG), w którym Alijew był gościem. Najważniejszym rezultatem tego spotkania było ponowne zwołanie trójstronnej grupy eksperckiej pod przewodnictwem wicepremiera ds. odblokowania komunikacji.

Rosyjskie interesy i unijna misja obserwacyjna

Grupa ta została utworzona wkrótce po zapośredniczonej przez Moskwę Deklaracji Trójstronnej z listopada 2020 r. w celu realizacji jej punktu 9. Azerbejdżan już zrealizował swój punkt 6, który dotyczy budowy nowej drogi laczyńskiej i zapisu, że Baku „zagwarantuje bezpieczeństwo osób, pojazdów i ładunków poruszających się wzdłuż korytarza laczyńskiego w obu kierunkach”. Po ponad dwuipółletnim opóźnieniu, po majowych spotkaniach w Moskwie, ostatecznie i szybko osiągnięto porozumienie w sprawie praktycznych kroków dla korytarza Zangezur.

Rosja szczególnie chciała, aby ten korytarz był otwarty, ponieważ zapewni rosyjskiej kolei dostęp do Turcji przez Azerbejdżan. Przez Gruzję nie ma takiego dostępu; w rzeczywistości jest tylko jedna górska droga, która zamarza zimą. Propozycje Rosji w sprawie Karabachu podczas trójstronnych mediacji oznaczały natomiast bezterminowe odroczenie rozstrzygnięcia tej kwestii. Azerbejdżan nie przedłuży jednak mandatu rosyjskich wojsk „pokojowych” na nieokupowanym obszarze Karabachu poza rok 2025, kiedy to wygaśnie. USA pochwaliły ofertę Azerbejdżanu dotyczącą rozważenia amnestii dla Ormian w regionie, gdyby zrezygnowali oni z pełnionych przez nich samostanowiących stanowisk i rozbili tamtejszą strukturę polityczną.

ESDZ właśnie sformalizowała i rozszerzyła  swoją obecność w Armenii z trzech do sześciu posterunków w pobliżu granicy. A jednak ESDZ przymyka oko na obecność 10 tys. armeńskich żołnierzy na wciąż niezamieszkałych terenach Karabachu. Są to żołnierze armii Republiki Armenii, a nie „siły samoobrony” nieuznawanej ormiańskiej władzy w Karabachu. Nie ma rozgraniczenia terytoriów, nie ma rozgraniczenia granicy, a zatem nie ma żadnych posterunków granicznych. Ustalenie, co stanowi „naruszenie”, jest zatem problematyczne. 

Godzina Stanów Zjednoczonych?

1 czerwca Macron i kanclerz Niemiec Olaf Scholz uczestniczyli w zorganizowanym przez Michela spotkaniu z Alijewem i Paszynianem na drugim szczycie EPC, który odbył się w Kiszyniowie. Dokooptowanie Macrona i Scholza (który również otwarcie wspierał stronę armeńską podczas wojny i jej następstw) do tych jednorazowych spotkań pobocznych na szczytach EPC zniweczyło konstruktywny proces zapoczątkowany przez Charlesa Michela. Rzeczywiście, zaangażowanie ESDZ, które wydaje się być częściowo motywowaną przez Francję machinacją, a częściowo manewrem Borrella mającym na celu zwiększenie jego widoczności w stosunku do Michela. Pomimo pozytywnego wkładu w osiągnięcie porozumienia pokojowego dokonanego pod auspicjami jego dobrych usług, trudno oczekiwać w pełni konstruktywnego zaangażowania całej UE w uregulowanie konfliktu. 

Wszystko to stawia amerykańską mediację w krytycznym momencie. Departament Stanu nadal instytucjonalnie nalega, aby Azerbejdżan zezwolił na nieograniczone podróżowanie drogą laczyńską, podczas gdy wydaje się, że sekretarz stanu Antony Blinken osobiście wniósł największy wkład we wzajemne zrozumienie między stronami, szczególnie podczas spotkania w Waszyngtonie na początku maja. Stany Zjednoczone mają zatem możliwość kontynuowania praktycznej pracy mediacyjnej i przygotowania zwiększonego rozmachu, który jesienią zostaną wykorzystane przez wszystkie strony w dążeniu do być może podpisania ostatecznego traktatu pokojowego przed końcem roku lub w przyszłym roku. Stany Zjednoczone chyba nie będą miały lepszego czasu jak teraz.

Kacper Ochman


Kaukaz Południowy i Azja Centralna to obszary, które leżą w obszarze moich zainteresowań już od czasów studiów. Bezpośrednią inspiracją dla mnie do stworzenia bloga były podobne platformy prowadzone przez ekspertów zajmujących się innymi regionami. Kierunek Kaukaz to miejsce gdzie będę dzielił się obserwacjami i analizami. Chciałbym aby moje wpisy były interesujące i ciekawe zarówno dla osób nieobytych z tematyką wschodnią jak również osób znających temat od podszewki.


]]>
http://zlaambasada.pl/rola-usa-w-mediacji-w-procesie-pokojowym-na-kaukazie-poludniowym/feed/ 0 8688